explore: Bułgaria – Słoik Sowieckiego dżemu

Tym razem jest tak samo… ale trochę inaczej. Nakręcamy się kilka miesięcy przed Majówką, planujemy, układamy i gimnastykujemy się żeby przygotować się mentalnie i fizycznie. Bułgaria była dla nas wielką zagadką. Nikt z naszej ekipy wcześniej tam nie był. Ruszyliśmy w dwie rodziny w układzie dwa plus dwa. Droga przez Serbię pokazała nam że overlanding to też walka z awariami. Jeden z naszych kolegów musiał skapitulować po awarii silnika. My pojechaliśmy dalej niosąc flagę Offlander przez bałkańskie szczyty. Bułgaria okazała się krajem pełnym sentymentalnych powrotów do przeszłości.

Największym punktem wyprawy był Monument Buzłudża. To budowla, która wygląda jak porzucony statek obcej cywilizacji. Stoi na szczycie góry na wysokości ponad 1400 metrów. Widok z tego miejsca zapiera dech w piersiach. Kicz i funkcjonalny bezsens tej konstrukcji są fascynujące. Rozbiliśmy obóz niedaleko szczytu. Nasze namioty dachowe wytrzymały silne porywy górskiego wiatru. Wieczorem piliśmy bułgarskie wino patrząc na betonową wieżę z czerwoną gwiazdą. To był moment refleksji nad historią i przemijaniem. Bułgaria to jednak nie tylko beton to przede wszystkim niesamowite drogi szutrowe.

Pniemy się pasmami górskimi w stronę Rumunii. Kurz biwakowy stał się naszą codziennością. Testowaliśmy wytrzymałość drabin i systemów mocowania namiotów na wyrypach. Dzieciaki bawiły się w ruinach starych schronisk. Kuchnia bułgarska nas zachwyciła prostotą i smakiem. Szopska sałata smakuje najlepiej po całym dniu jazdy w kurzu. Odwiedziliśmy też jaskinie i wodospady ukryte głęboko w lasach. Bułgaria to idealny kierunek dla tych którzy szukają dziczy blisko domu. To kraj gdzie wciąż można poczuć dreszcz przygody na nieoznakowanych szlakach. Wróciliśmy z poczuciem że ledwo drasnęliśmy powierzchnię tego co ten kraj ma do zaoferowania.

Nasza seria Explore wzbogaciła się o kolejne niezwykłe miejsce. Smak tego „postsowieckiego dżemu” zostanie z nami na długo jako symbol wyprawy, która mimo trudności początkowych, okazała się jedną z najbardziej klimatycznych podróży tego roku. Od błota po dachu po górskie hale pełne ciszy – Bułgaria to overlanding w czystej postaci.

Oryginalny i pełen tekst znajduje się w wersji papierowej lub elektronicznej czasopisma OFF-ROAD – zgodnie z harmonogramem publikacji redakcji. Zapraszamy do czytania i wspólnego #travelcampexplore

POWIĄZANE

ARTYKUŁY