
Fordek
Marysia i Wiktor
Jesteśmy Marysia i Wiktor, duet zrodzony z pasji do wolności, natury i przygód. Od lat pływamy, szkolimy i żyjemy żeglarstwem. Nasza wspólna pasja przerodziła się w styl życia. Na co dzień prowadzimy Szkołę Żeglarsko-Motorowodną Fordek. Setki godzin spędzonych na wodzie, niezliczone rejsy i spotkania z ludźmi, którzy, tak jak my, kochają wiatr w żaglach.
Żeglarstwo od zawsze daje nam coś, czego nie mogliśmy spotkać nigdzie indziej. Poczucie braku ograniczeń, możliwość wyboru, izolacja od miasta i hałasu, powrót do korzeni. W tym wszystkim od zawsze ciągnie nas do każdego rodzaju odkrywczych aktywności na lądzie: wyjazdy rowerowe enduro, fatbike zimą czy wyjazdy na biegówki. Lecz te aktywności to nic innego jak uzupełnianie pustki podczas pobytu na lądzie. Pewna dziura nigdy nie została załatana, możliwość długofalowego wykonywania danej czynności.
Wtedy pojawił się on, Nissan Patrol. Kupiony po to, aby dzielnie ciągać motorówki i jachty. Lecz ten samochód stał się czymś więcej niż środkiem transportu. Stał się naszym azylem dla duszy. Wyruszamy w podróże, które nie kończą się w porcie. Przemierzamy bezdroża, śpimy w dziczy, szukamy ścieżek, których nie ma na mapie. Overlanding pozwolił nam zobaczyć świat z zupełnie innej perspektywy, wolniejszej, cichszej, często bardziej surowej, ale niesamowicie prawdziwej.
Wspólne cechy żeglarstwa oraz overlandingu spowodowały, że nie musieliśmy się na to przygotowywać ani sprawdzać, jak będzie. To przyszło samo z siebie.
To właśnie ta kombinacja, woda i ziemia, jacht i terenówka, daje nam największe poczucie spełnienia. Gdy kończy się droga, zaczyna się żegluga. Gdy schodzimy na ląd, zaczyna się offroad. I tak w kółko.
Kochamy momenty, gdy jesteśmy zupełnie sami, pośród skał, wiatru i fal. Gdy jedynymi dźwiękami są dzwonki owiec, chrzęst żwiru pod kołami, łopot żagla na wietrze i fala rozbijająca się o kadłub.
Dla nas to nie podróż. To styl życia.







