Co tu znajdziesz

Testy zabudów kamperowych, namiotów dachowych i akcesoriów wyprawowych. Relacje z tras – od Bieszczad po Maroko. Poradniki techniczne, instrukcje, FAQ. Nowości produktowe i informacje o targach.

O nas

OFFLANDER to ekipa, która projektuje sprzęt wyprawowy i sama z niego korzysta. Bazujemy w Gliwicach, jeździmy po świecie. Każdy nasz produkt przechodzi testy w terenie – na Bałkanach, w Maroku, na Kaukazie, w polskich Bieszczadach.

travelcampexplore

Azymut4x4

Bałkańska majówka z namiotem dachowym FOLD 4. Azymut 4×4 w podróży po Bośni i Hercegowinie

Bośnia i Hercegowina to jeden z tych kierunków, do których chce się wracać. Górskie szlaki, zmienna pogoda, wymagające podjazdy, widoki, które zostają w głowie na długo, i miejsca, do których najlepiej dotrzeć samochodem terenowym. Właśnie tam nasi ambasadorzy – Azymut 4×4 – wyruszyli podczas tegorocznej „Bałkańskiej majówki”, zabierając ze sobą namiot dachowy OFFLANDER FOLD 4.

To była nasza pierwsza zagraniczna wyprawa w tym roku. Podróż trwała 10 dni, a razem z nami pojechało 9 ekip. Jednym z naszych gości był Patryk Piątek, który zdecydował się spędzić z nami swój urlop – w drodze, blisko natury i w grupie ludzi, których łączy pasja do wypraw 4×4.

Bośnia i Hercegowina – kierunek, który znamy od lat


Trasa, którą pojechaliśmy, była nam już dobrze znana. Została dobrana do grupy, pory roku i warunków, których mogliśmy spodziewać się na miejscu. Do Bośni i Hercegowiny jeździmy regularnie od 9 lat, dlatego niewiele jest tam szlaków, które są nam obce.

Nie oznacza to jednak, że trzymamy się wyłącznie sprawdzonych odcinków. Lubimy eksplorować i jeśli tylko pozwala na to czas, dokładamy do planu nową ścieżkę. Czasem to właśnie takie spontaniczne fragmenty trasy przynoszą najlepsze wspomnienia.

Śnieg, ognisko i wyprawowa atmosfera


Podczas tej wyprawy było wiele sytuacji, które zapadły nam w pamięć. Przebijanie się przez śnieg, żeby zdobyć szczyty, improwizowana „instalacja” łącząca Webasto z trzema autami, awaria Jeepa zakończona telefonem do Assistance i przesiadką kierowcy do innego samochodu – to tylko część historii, które zabraliśmy ze sobą z Bośni.

Najmocniej zostanie z nami jednak atmosfera całej wyprawy. Wzajemna pomoc, wspólne gotowanie, nocne rozmowy przy ognisku i radość uczestników z odkrywania piękna Bośni i Hercegowiny. To właśnie takie momenty najlepiej pokazują, czym jest podróżowanie w stylu OFFLANDER – nie tylko trasą, ale też ludźmi, którzy tworzą całą wyprawę.

Przesiadka do OFFLANDER FOLD 4


Nasze odczucia po przesiadce do namiotu OFFLANDER Fold 4 są bardzo pozytywne. Największym zaskoczeniem była dla nas ciemność, kiedy rano dzwonił budzik. W namiocie jest naprawdę przyjemnie ciemno, co mocno poprawia komfort snu, szczególnie wtedy, gdy po intensywnym dniu w trasie chcemy dobrze odpocząć.

Mamy też wrażenie, że w Foldzie jest ciszej i cieplej. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas również szybkość rozkładania i składania namiotu. Podczas wypraw objazdowych to ogromny plus, bo każdego dnia liczy się prostota działania – wieczorem szybkie rozłożenie, rano sprawne spakowanie i można ruszać dalej.

Różnicę poczuliśmy także podczas jazdy. W samochodzie było ciszej, a nasz Patrol zanotował mniejsze spalanie na dłuższych przejazdach. Dla nas, przy częstych wyprawach i długich trasach, to naprawdę zauważalna zmiana.

Komfortowa sypialnia na dachu Patrola


Podczas wyjazdu spaliśmy w namiocie we dwoje i miejsca było dla nas aż za dużo. W naszej opinii w wersji FOLD 4 komfortowo wyśpi się czteroosobowa rodzina.

W namiocie przechowujemy tylko kocyki OFFLANDER i poduszki, żeby bez problemu można było go zamknąć przed dalszą jazdą. To rozwiązanie sprawdza się u nas najlepiej – środek zostaje przygotowany do noclegu, ale nie utrudnia składania namiotu rano.

W FOLD 4 wysypiamy się naprawdę dobrze. Jest ciepło, ciemno, cicho i po prostu komfortowo. Dużym plusem jest przestrzeń oraz estetyka wykończenia wnętrza.

FOLD 4 w majowej pogodzie na Bałkanach


Podczas naszej wyprawy warunki były dość stabilne, choć noce były zimne. Namiot zaskoczył nas tym, że nawet bez Webasta nie odczuwaliśmy nadmiernie chłodu.

Ostatnie dwie noce, mimo temperatury w okolicach 5°C, zdecydowaliśmy się nie włączać Webasta i spaliśmy naprawdę dobrze. Upałów nie było, a deszcz pojawił się tylko jednej nocy. FOLD 4 idealnie sprawdził się w majowej pogodzie na Bałkanach – dał nam ciepłe, spokojne i wygodne miejsce do odpoczynku po całym dniu jazdy.

Co zaskoczyło nas najbardziej?


Najbardziej pozytywnie zaskoczyło nas mniejsze spalanie naszego Patrola i mniej decybeli w aucie na tzw. „przelotówkach”. To rzeczy, które docenia się szczególnie podczas dłuższych odcinków między kolejnymi punktami wyprawy.

Na plus zapisujemy też szybkość obsługi samego namiotu, komfort spania, przestrzeń w środku, ciemność po zamknięciu oraz przyjemne wykończenie wnętrza.

Przed nami kolejne wyprawy


Bałkańska majówka była dopiero początkiem sezonu. Podczas wakacji mamy zaplanowane jeszcze 6 wypraw: do Bośni i Hercegowiny, Serbii, Czarnogóry, Albanii, w Góry Przeklęte na pograniczu Albanii, Kosowa i Czarnogóry oraz do Turcji.

Podczas wszystkich tych wyjazdów będziemy spać w namiocie OFFLANDER Fold 4. Przed nami dwa ekscytujące miesiące z komfortową sypialnią na dachu naszego Patrola.

I właśnie o to chodzi w podróżowaniu z OFFLANDEREM – o swobodę, wygodę i możliwość ruszenia dalej wtedy, kiedy tylko chcemy. Bez sztywnego planu noclegów, bez rezerwacji z dużym wyprzedzeniem, za to z poczuciem, że nasze miejsce do spania jedzie razem z nami.

POWIĄZANE

ARTYKUŁY