Rubin Bałkanów
Tym razem testuję siebie, Forda oraz zabudowę Offlander Atakama. To pierwsza tak duża i terenowa wyprawa z tym kawałkiem domu na pace, a Bośnię wybrałem nieprzypadkowo.



Rubin Bałkanów
BiH na nowo
Trzydziestostopniowe podjazdy z kamiennymi stopniami. Błoto, które połyka koła po osie. Burza nad górskim jeziorem na wysokości ponad tysiąca metrów. I czteroosobowa rodzina, która przez dziesięć dni mieszka na pace pickupa. Tak wyglądał pierwszy poważny test terenowy zabudowy kamperowej OFFLANDER ATAKAMA. Poligonem była Bośnia i Hercegowina.
Waga kontra teren, czyli obawa numer jeden
Największy znak zapytania przed wyjazdem brzmiał prosto: czy kilkaset dodatkowych kilogramów nad tylną osią nie zamieni każdego stromego odcinka w loterię. Odpowiedź przyszła już trzeciego dnia, na masywie Vlašić, gdzie prowadzi znana mi z przeszłości, trudniejsza ścieżka pod starą stację nadawczą na wysokości 1935 metrów. Nachylenia dochodzące do trzydziestu stopni, luźny kamień, kilka ciasnych zakręt ów ze skalnymi progami.
Błoto, wyciągarka i zblocze
Prawdziwa próba ogniowa czekała w okolicach Jahoriny. Objazd zamkniętej drogi wyprowadził nas na szlak w praktyce quadowy, wąski i poprzecinany bagnistymi zagłębieniami. W jednym z nich zestaw stanął na dobre. Wyciągarka sama nie dała rady, dopiero praca na zbloczu wyrwała auto z mazi. Chwilę później druga taka pułapka i druga runda tej samej zabawy.
Gabaryty w lesie i na serpentynach
Druga obawa dotyczyła wysokości i długości. Tu zaskoczenie było pozytywne: wysokość zestawu odpowiada mniej więcej autu z namiotem dachowym, więc leśne trakty i zwisające gałęzie nie są problemem większym niż zwykle. Długość daje o sobie znać na ciasnych serpentynach, kilka zakrętów w kanionie Rakitnicy brałem na dwa razy. To kwestia przyzwyczajenia, po dwóch dniach robi się to automatycznie.
Życie w środku: cztery osoby, dziesięć dni
Teraz strona mieszkalna, bo to o nią najczęściej pytacie. Przez pierwszą część wyprawy jechaliśmy z synem we dwóch, potem na lotnisku w Sarajewie dołączyły żona z córką i do końca wyjazdu funkcjonowaliśmy w czwórkę.
Werdykt po Bośni
Bośnia była dla tego zestawu sędzią surowym i uczciwym. Dostał podjazdy, których nie powstydziłby się żaden przeprawowy weekend, dostał błoto, deszcz, kamień i tysiące zakrętów. Zdał. A my wróciliśmy z przekonaniem, że to dopiero początek, bo przed nami kolejne kierunki, z Islandią na czele.
Zabudowa kamperowa ATAKAMA
Dom na pace pickupa: łóżko queen size, dodatkowe spanie dla dziecka, umywalka, ciepła woda, prysznic, lodówka i masa schowków. Testowana przez nas osobiście w Norwegii, Afryce i na Bałkanach.
Na blogu: Bośnia i Hercegowina: off-road z zabudową kamperową Atakama
























































17:33
10:17
7:41
3:50
7:25
4:48
36:43
27:49
3:02
2:43



16:33
6:34
3:52
27:26
2:54
37:44
16:49
7:52
16:36
25:18
20:44
4:39
14:27
21:14
22:54
2:23

















12:18
11:49
23:50
12:12



22:22

15:33

15:51
20:56
6:48

19:00
0:22
26:27
6:37
12:32
14:35
28:38
21:40
9:08
20:46
10:39
15:05
31:04
20:46
19:17
21:14
18:47
18:34
27:14
15:31
Bałkańska majówka z namiotem dachowym FOLD 4. Azymut 4×4 w podróży po Bośni i Hercegowinie
Zimowa Transcarpatia i testy zabudowy WAHIBA przez Roberta „Buchanka”
Szwecja z namiotem dachowym SOFT HYBRID 130. 14 dni w trasie i 10 nocy blisko natury
Wyprawa na Bałkany z zabudową kamperową OFFLANDER WADI S
Overlanding Senja z Karakum i BATWING
Rumunia oczami Uderz w Drogę
Dolny Śląsk: magiczny region Patrycji i Mateusza Uderz w Drogę
Patrycja i Mateusz z Uderz w Drogę w podróży po Turcji
Wspomnienia z Wyprawy Family 4×4 w Bieszczady: Niezapomniana Przygoda
OFFLANDER + FAMILY 4×4 = przepis na przygodę życia
Podróżowanie w ciąży: Blanka Celej z Safari_Mustang
FOLD X u Slowtravelera, czyli jak testujemy nasze produkty
O ALUTOP 3 słów kilka: Uderz w Drogę.
Pierwsze wrażenia z podróżowania z namiotem dachowym.