Podróżowanie w ciąży – Blanka Celej z Safari_Mustang
Nie taki diabeł straszny, jak go malują – o ciąży i podróżach z namiotem dachowym w kilku słowach!
Dla wielu z Nas ciąża oznacza pożegnanie się z pewnymi aktywnościami ze względów zdrowotnych, choć bardzo często jest to też zwykła niedogodność spowodowana powiększającym się brzuszkiem. Faktycznie nasze ciała zmieniają się dosyć dynamicznie w tym okresie i pomimo wielu utrudnień zdecydowałam się nie rezygnować w ciąży z dotychczasowych aktywności. Czy da się podróżować i korzystać z namiotu dachowego, będąc w ciąży?
Oczywiście, że jest to możliwe! Ale pamiętaj – to jest indywidualna decyzja każdej kobiety! Przede wszystkim oceń swoje możliwości fizyczne. O ile w pierwszym trymestrze, gdzie brzuszek jeszcze nie daje o sobie znać, korzystanie z namiotu dachowego i podróżowanie w stylu vanlifowym wydaje się proste, o tyle końcówka ciąży jest już znacznie bardziej wymagającym okresem. Najważniejsze jest jednak nastawienie i obserwowanie swojego organizmu, tak by najlepiej rozumieć, czego w danym momencie potrzebuje! Z własnego doświadczenia wiem, jak ważne jest dbanie o komfort i wypoczynek przez cały okres ciąży. Mój organizm pozwolił mi na korzystanie z uroków camperowego spędzania czasu, jednak zdarzały się na naszych wyjazdach dni, w których zamiast wygodnego spanka w namiocie, trzeba było skorzystać z siedzenia samochodowego 😉 Niestety zdarzają się w ciąży momenty, w których spać można jedynie w pozycji siedzącej! Oto moje porady, dzięki którym podróże z brzuszkiem będą zdecydowanie mniej uciążliwe:
- W trasie najważniejsze są przystanki i rozruszanie kończyn.
- Koniecznie sprawdzaj długość wybieranych tras – my dalekie podróże odłożyliśmy na przyszłość 🙂
- Staraj się szukać miejsc noclegowych z dobrym dostępem do toalety.
- Przygotuj miejsce spania tak, żebyś zawsze była gotowa na wyjście do toalety 😉
- Pamiętaj, że w namiocie dachowych na spokojnie zmieścisz poduszkę ciążową. Jeśli jednak nie masz na nią zupełnie miejsca, dobrym zastępstwem okazać się może twój partner 🙂

Moja ciąża przebiegała łagodnie, dlatego początkowo mogłam sobie pozwolić na dłuższe podróże, ale jedynie po Polsce – udało nam się dojechać nawet na pierwszą edycję OFFLANDER CAMP, na której integrowaliśmy się i poznawaliśmy uroki pięknego Karpacza. Oczywiście o ile sama jazda autem i nocleg w namiocie nie sprawiały problemu, o tyle na trasy offroadowe Kuba jeździł już sam. Jest to niestety dość ryzykowna rozrywka dla kobiet w ciąży. W ostatnim trymestrze udało nam się spotkać ze znajomymi na małych wypadach w Wiśle i okolicach Kazimierza Dolnego. W tym czasie zorganizowaliśmy także lokalną edycje Regional Overlanding. Choć wtedy również nie było mi dane pojechać na trasę widokową, mimo wszystko starałam się jak najlepiej wykorzystać czas spędzony z ekipami na wspólnym biwakowaniu. Zachęcam Was wszystkie do aktywnego spędzania czasu w ciąży – pamiętajmy, że ograniczenia są tylko w naszej głowie!

autorzy zdjęć: Maciek Surgiel Slowtravelerpl, Patrycja Wróbel Uderz-w-droge









