Co tu znajdziesz

Testy zabudów kamperowych, namiotów dachowych i akcesoriów wyprawowych. Relacje z tras – od Bieszczad po Maroko. Poradniki techniczne, instrukcje, FAQ. Nowości produktowe i informacje o targach.

O nas

OFFLANDER to ekipa, która projektuje sprzęt wyprawowy i sama z niego korzysta. Bazujemy w Gliwicach, jeździmy po świecie. Każdy nasz produkt przechodzi testy w terenie – na Bałkanach, w Maroku, na Kaukazie, w polskich Bieszczadach.

travelcampexplore

namiot dachowy soft hybrid 130

Szwecja z namiotem dachowym SOFT HYBRID 130. 14 dni w trasie i 10 nocy blisko natury


Szwecja, samochód przygotowany do podróży, namiot dachowy SOFT HYBRID 130 i Kodak, czworonożny kompan wyprawy. Plan? Przez dwa tygodnie zobaczyć jak najwięcej, często zmieniać miejsce i przekonać się, jak wygląda codzienność w trasie, kiedy nocleg jedzie razem z Tobą na dachu samochodu.

Wyprawa prowadziła przede wszystkim przez Värmland i Dalarnę, a później również w kierunku zachodniego wybrzeża Szwecji. Całość trwała 14 dni. O swoich doświadczeniach opowiedział nam Adrian Hołda, który razem ze swoim pieskiem Kodakiem ruszył w trasę z namiotem dachowym OFFLANDER SOFT HYBRID 130, który przez 10 nocy stał się bazą noclegową. Na Instagramie jego podróże możecie śledzić na profilu @kodak4x4

I choć przed wyjazdem sporo uwagi poświęcono przygotowaniu samochodu i wyborowi sprzętu, już po kilku dniach najważniejsze okazało się coś zupełnie innego. Swoboda.

SZWECJA Z LUDŹMI, KTÓRZY ZNAJĄ JĄ OD LAT

Przez około połowę wyprawy podróż przebiegała wspólnie z rodziną mieszkającą w Szwecji. To właśnie jej znajomość regionu pozwoliła dotrzeć do miejsc, które znacznie trudniej byłoby znaleźć podczas pierwszego samodzielnego wyjazdu. Kuzyn i wujek od lat zwiedzają te rejony i mają spore doświadczenie w podróżowaniu samochodami przygotowanymi do dalszych tras. Dzięki temu na mapie pojawiły się nie tylko bardziej znane punkty, ale również miejsca z dala od popularnych szlaków.

W pewnym momencie plan się jednak zmienił. Przyszedł czas, żeby razem z Kodakiem odłączyć się od reszty i przez kilka dni podróżować tylko we dwóch.

I właśnie wtedy zaczęła się zupełnie inna część wyprawy.

CODZIENNIE NOWY WIDOK ZA OKNEM

Nie wszystkie miejsca noclegowe były zaplanowane wcześniej. Czasem dopiero pod koniec dnia rozpoczynało się szukanie kolejnego spokojnego punktu na noc.

Zamiast traktować to jak problem, szybko stało się to jednym z ciekawszych elementów całej podróży. Kolejna droga, kolejne jezioro, las i pytanie: zostajemy tutaj?

Im dalej na północ prowadziła trasa, tym łatwiej było znaleźć spokojne i mniej uczęszczane miejsca. Na południu wymagało to już trochę więcej szukania.

Szwecja daje ogromne możliwości kontaktu z naturą dzięki zasadzie Allemansrätten, ale w przypadku podróży samochodem z namiotem dachowym warto pamiętać o ważnym rozróżnieniu. Prawo dostępu do natury nie oznacza możliwości wjeżdżania samochodem i parkowania w dowolnym miejscu. Podczas planowania noclegu trzeba przestrzegać zasad dotyczących ruchu i parkowania, zwracać uwagę na oznakowanie oraz lokalne przepisy.

Samo poszukiwanie odpowiedniego miejsca szybko stało się częścią wyjazdowego rytuału.

SAMOCHÓD PRZYGOTOWANY POD KONKRETNY SPOSÓB PODRÓŻOWANIA

Przygotowania zaczęły się jeszcze długo przed przekroczeniem szwedzkiej granicy.

Zabudowa samochodu powstawała wspólnie z tatą, a doświadczenie rodziny pomogło dopracować wiele rozwiązań przed wyjazdem. Były rozmowy o organizacji przestrzeni, przygotowaniu auta, jeździe w terenie i wyborze namiotu dachowego. Na dachu miało znaleźć się nie tylko miejsce do spania. Obok namiotu trzeba było zmieścić również zbiornik na wodę i prysznic. Dlatego przy wyborze SOFT HYBRID 130 jednym z najważniejszych kryteriów była kompaktowa konstrukcja i możliwie niewielka masa.

Jak okazało się już podczas wyprawy, był to dobry kierunek.

Po złożeniu namiot nie zajmował całego dostępnego miejsca na dachu, a podczas 10 noclegów zapewniał dokładnie tyle przestrzeni, ile było potrzebne.

SOFT HYBRID 130 W PRAKTYCE

W namiocie spał jeden człowiek i jeden całkiem zadowolony z życia pies. Miejsca było więcej niż wystarczająco. Jak ocenia właściciel namiotu, również dwie osoby podróżujące z psem powinny bez problemu zmieścić się w jego wnętrzu. Poza samym miejscem do spania pozostawała przestrzeń na najpotrzebniejsze rzeczy, a wewnątrz można było wygodnie usiąść, przebrać się i normalnie funkcjonować.

Największym pozytywnym zaskoczeniem okazał się materac. „Śmiałem się nawet do rodziny, że mam wygodniejszy materac w namiocie niż w domu.” Po kilku nocach z rzędu nie pojawiło się poczucie ciasnoty ani dyskomfort związany z kolejnymi noclegami w tej samej niewielkiej przestrzeni.

Dobrze sprawdziła się też wentylacja. Okna i moskitiery pozwalały zachować przepływ powietrza podczas cieplejszych nocy, co było szczególnie ważne przy temperaturach dochodzących w dzień do około 28°C.

DESZCZ, WIATR I CIEPŁE SZWEDZKIE NOCE

Choć większość wyprawy przebiegała przy dobrej pogodzie, nie zabrakło okazji, żeby sprawdzić namiot również w mniej komfortowych warunkach. Jednej nocy pojawił się deszcz. Namiot pozostał suchy wewnątrz i nie było problemu z przeciekaniem. Trafiły się również bardziej wietrzne noce. W takich warunkach można było wyczuć delikatny ruch całego zestawu, ale samochód był dodatkowo podniesiony, pozbawiony stabilizatorów i wyposażony w dodatkowy sprzęt na dachu.

Najważniejsze było jednak to, że po kolejnej nocy można było go złożyć i ruszyć dalej.

PRZY CODZIENNEJ ZMIANIE MIEJSCA LICZY SIĘ PROSTOTA

Przy wyprawie, podczas której praktycznie każdego dnia śpi się gdzie indziej, nawet kilka dodatkowych czynności zaczyna mieć znaczenie. Właśnie dlatego przed zakupem jednym z najważniejszych wymagań była łatwa obsługa. SOFT HYBRID 130 nie wymaga dokładania dodatkowych elementów podczas każdego rozkładania. Już pierwsza próba przeprowadzona jeszcze pod domem wystarczyła, żeby poznać cały proces.

Po kilku dniach obsługa namiotu stała się po prostu kolejną częścią codziennej rutyny.

Przyjazd na miejsce. Rozłożenie namiotu. Nocleg. Rano składanie. I dalej.

To właśnie przy takim sposobie podróżowania prostota konstrukcji okazała się jednym z największych plusów HYBRID 130.

A CO Z JAZDĄ Z NAMIOTEM NA DACHU?

Dodatkowy sprzęt na dachu zawsze zmienia samochód, szczególnie gdy oprócz namiotu znajduje się tam również zbiornik z wodą. Najbardziej zauważalny był mocniejszy boczny wiatr podczas jazdy autostradą. Trzeba jednak pamiętać, że samochód miał również lift, zabudowę, dodatkowe wyposażenie i sporo bagażu.

Zaskoczenie pojawiło się natomiast przy spalaniu.

Podczas całej wyprawy właściciel nie zauważył wyraźnej różnicy w porównaniu z jazdą przed montażem namiotu. W jego przypadku zużycie paliwa pozostało na bardzo podobnym poziomie.

To oczywiście doświadczenie dotyczące konkretnego samochodu, konfiguracji i stylu jazdy, dlatego wynik może wyglądać inaczej w przypadku innego auta.

NAJWIĘKSZE ZASKOCZENIE? NIE NAMIOT, TYLKO SWOBODA

Po 14 dniach najbardziej zapamiętany nie został konkretny parametr namiotu czy element wyposażenia samochodu. Zostało poczucie swobody. Możliwość codziennego przemieszczania się, szukania kolejnego miejsca i spędzenia wieczoru daleko od miasta. Bez ciągłego hałasu, telefonu, pracy i planowania każdej godziny. Czasem wystarczyło znaleźć spokojne miejsce przy lesie lub jeziorze, przygotować nocleg i nic więcej już nie robić.

Bez pośpiechu. Bez tłumu. Bez kolejnego punktu, który koniecznie trzeba zaliczyć.

Ten sposób podróżowania szczególnie przypadł do gustu również Kodakowi. Codziennie pojawiały się nowe miejsca do eksplorowania, mnóstwo przestrzeni i zdecydowanie mniej bodźców niż podczas zwykłego miejskiego dnia.

CZEGO UCZY 10 NOCY W TRASIE?

Nie wszystko da się zaplanować przed pierwszą dłuższą wyprawą. Dopiero podczas codziennego użytkowania samochodu zaczyna być widać, gdzie najlepiej przechowywać konkretny sprzęt i które rzeczy powinny być zawsze pod ręką. Każdy centymetr miejsca szybko zyskuje swoje zastosowanie. Najwięcej zmian po powrocie dotyczyłoby więc organizacji samego samochodu.

Namiot?

Tutaj większych uwag nie było.

Przy tak częstej zmianie miejsca największą wartością okazała się jego prostota i łatwość codziennej obsługi.

NA WEEKEND CZY NA DWA TYGODNIE?

Po 10 nocach spędzonych w SOFT HYBRID 130 odpowiedź jest prosta: zależy przede wszystkim od sposobu podróżowania.

Jeżeli potrzebujesz rozbudowanego obozowiska i bardzo dużej przestrzeni, będziesz szukać innych rozwiązań. Jeżeli natomiast najważniejsze jest wygodne miejsce do spania, mobilność i możliwość częstego przemieszczania się, kompaktowy namiot może wystarczyć również podczas dłuższej wyprawy.

W tym przypadku przez całe 14 dni ani razu nie pojawiło się poczucie, że potrzebny jest większy namiot. Co więcej, kolejny wyjazd ma być jeszcze dłuższy.

PO SZWECJI CZAS NA BAŁKANY

Na liście kolejnych kierunków są już Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra oraz Albania. Plan zakłada jeszcze dłuższą trasę i ponowne wykorzystanie SOFT HYBRID 130 jako głównego miejsca do spania.

Pojawił się też zupełnie inny pomysł.

Zimowa Szwecja.

Jeśli dojdzie do skutku, ten sam zestaw będzie miał okazję zmierzyć się już nie z temperaturą 28°C i letnim deszczem, ale ze śniegiem, mrozem i zimowymi nocami.

Po pierwszej wyprawie jedno jest już pewne.

Ten sposób podróżowania zostaje na dłużej. „Po Szwecji wiem już, że ten sposób podróżowania jest dokładnie tym, czego szukam. Teraz pozostaje tylko spakować auto i sprawdzać, gdzie jeszcze nas zawiezie.”

Chcesz przygotować własne auto do podobnej podróży? Sprawdź namiot dachowy OFFLANDER SOFT HYBRID 130 i pozostałe modele z serii SOFT.

POWIĄZANE

ARTYKUŁY